wtorek, 8 czerwca 2021

Anna Płowiec - "Sekrety Julii"

 


Dzisiaj chciałabym Wam przekazać kilka słów na temat książki widocznej na zdjęciu, "Sekrety Julii" Anny Płowiec.


I mam z nią trochę problem.
Z jednej strony przedstawiona historia bardzo, ale to bardzo mi się podobała. Zdecydowanie była wzruszająca i przejmująca, ale z drugiej strony... według mnie autorka niepotrzebnie rozciągnęła tę historię aż tak długo. Jedną z części czytało mi się naprawdę ciężko i chciałam ją skończyć jak najszybciej. Jednak pozostałe części były przepiękne i byłam nimi zachwycona, naprawdę. I wcale nie dziwią mnie zachwyty nad nią, bo historia jest piękna.


W tej książce teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Alicja, po śmierci mamy znajduje listy, które zaczyna czytać. Nigdy nie spodziewałaby się tego, co w nich odnajdzie. To historia miłości jej mamy z pewnym mężczyzną, którego poznała na szlaku w Tatrach. Ich rozwijającą się miłość zakłócają najpierw ich rodzice, a potem sytuacja polityczna w Polsce. Przepięknie opisane jest ich siła miłości. To, że spotykali się potajemnie, musieli uciekać się do kłamstw, aby być razem. Coś wspaniałego, naprawdę.

Poza tym spójrzcie też na tę piękną okładkę.  Początkowo książka miała nosić tytuł: "Gdy zakwitną bzy" i powiem Wam szczerze, że bardzo żałuję, że to nie on został ostatecznie. Idealnie pasowałby do książki, gdyż ten bez jest bardzo znaczący w tej historii.


Jesteście zainteresowani tą książką? A może już ją Czytaliście? Dajcie mi koniecznie znać jak Wam się podobała.


Ja oceniam ją na 7/10 ‼️

niedziela, 6 czerwca 2021

Agata Czykierda-Grabowska - "Słońce, wiatr i księżyc"

 

Chciałabym Was zachęcić do przeczytania tej książki.


Tym, którzy znają twórczość Agaty, na pewno nie trzeba specjalnie namawiać. To kolejna jej genialna książka, którą trzeba przeczytać.

Tym natomiast, którzy nie mieli okazji poznać wcześniejszych książek autorki, bez wątpienia twierdzę, że ta książka będzie doskonałą książką, aby rozpocząć przygodę z powieściami autorki.

Kaja i Paweł poznają się w młodości, gdy dziewczyna przyjeżdża na wakacje do dziadków. Pewnego dnia Paweł ratuje jej najmłodszego brata przed utonięciem w jeziorze. Od tego czasu zaczynają spędzać razem całe wakacje. Burzliwy czas dojrzewania sprawia, że niedopowiedzenia między nimi rozdzielają ich na kilka lat.
Z powrotem do wioski dziewczyna przyjeżdża na pogrzeb ukochanego dziadka, aby wesprzeć babcię w tym ciężkim czasie. Na jej drodze znów staje Paweł.

Jesteście ciekawi tej historii?


️ Ja muszę przyznać, że bardzo mi przypadła do gustu i spędziłam z nią cudowne chwile.
️ Bez wątpienia jest to idealna książka na wakacje.
️ Wciągająca, nie sposób się od niej oderwać.

️ Poruszająca również trudne tematy (przemoc w rodzinie).
️ Bohaterowie są naprawdę rewelacyjnie wykreowani.
️ Historia jest jak najbardziej realistyczna.
️ I oczywiście cudowny, sielski, wiejski klimat. Prawie jak u Klaudii Bianek.

I wreszcie coś, na co czekałam długo. Paweł jest strażakiem. Szkoda tylko, że nie było opisanych więcej "spraw" strażackich.

piątek, 4 czerwca 2021

Agata Polte - "Na przekór"

"Na przekór" Agaty Polte to moja pierwsza książka tej autorki. Od razu, gdy tylko zobaczyłam opis, wiedziałam, że muszę ją przeczytać.
Po lekturze tej książki wiem, że chętnie przeczytam również dwie pozostałe powieści Agaty Polte.

Laura nie ma łatwego życia. Gdy była mała, z dnia na dzień opuścił ją tata. Kilka lat później jej mama zrobiła to samo. Wyjechała do Anglii. Dziewczynka miała do niej dojechać, jednak kontakt z mamą się urwał. Została jej tylko babcia, z którą mieszka i która wspiera ją najlepiej jak tylko umie. Przyjaciółka również ją zostawiła, znalazła sobie inne towarzystwo. Oprócz babci jest przy niej Adam, jej najlepszy przyjaciel. Dziewczyna również poznaje Filipa. Przypadkiem poznany chłopak wkrada się w jej życie i ich znajomość zaczyna się rozwijać coraz szybciej. Gdy wszystko wydaje się być w najlepszym porządku, do jej domu przychodzi ktoś, kto burzy jej spokój i od nowa dziewczyna musi nauczyć się żyć.

Ta książka była fenomenalna. Naprawdę jedna z lepszych, które przeczytałam w ostatnim czasie. Muszę przyznać, że w tym roku trafiam na same perełki! I bardzo się z tego cieszę.

Książka bardzo mi się podobała. Nawet nie wiecie jak polubiłam główną bohaterkę! Laura jest naprawdę bardzo dojrzała i sympatyczna. Nie sposób jej nie polubić. Autorka na szczęście wykreowała ją w znakomity sposób. Przedstawia ją jako prawdziwą dziewczynę z krwi i kości, nie rozpaczającą nad własnym życiem, ale silną, odpowiedzialną i autentyczną.
  
Poza tym bardzo podobało mi się również to, że w powieści pojawił się humor, uwielbiam takie scenki, przy których mogę się pośmiać. I właśnie tutaj to otrzymałam. Poza tym również były wzruszenia, mnóstwo emocji.


No i oczywiście relacja Laury i Filipa. Uwielbiam, po prostu uwielbiam tę dwójkę. Cudownie czytało mi się tę książkę!


I co najważniejsze, nie znajdziecie w niej ckliwości, tylko samo życie!


Polecam, naprawdę bardzo Wam polecam tę książkę, ponieważ jest to rewelacyjna młodzieżówka i oby więcej takich książek!

środa, 2 czerwca 2021

Julie Johnson - "Zakochani rozbitkowie"

 

Wiele razy spotykamy się z pytaniem "Co byś zabrał(a) na bezludną wyspę? Pewnie niektórzy z Was chcieliby się na niej znaleźć. Prawda? Bez obowiązków, pracy, szkoły.

Violet miała spędzić wakacje opiekując się małą dziewczynką w ciepłych krajach. Nigdy nie przypuszczała jednak, że te wakacje tak będą wyglądać i trafi na bezludną wyspę.

Podczas lotu prywatnym samolotem trwa burza. W pewnym momencie spadają w przepaść. Rozbijają się. Z całego samolotu przeżywa ona, pewien denerwujący ją mężczyzna, którego nie chciała już więcej widzieć i jeden ze stewardów, choć ten jest w ciężkim stanie. Dryfują na trawie przez kilka dni, a potem znajdują bezludną wyspę. Tam próbują przetrwać każdy dzień i uratować Iana, a przy okazji nie zabijając się nawzajem.

Moje pierwsze skojarzenie? Błękitna Laguna! Kto z Was oglądał ten film? Ja powiem szczerze, że chętnie obejrzałabym go jeszcze raz.
Uwielbiam, tak samo jak tę książkę! Z pewnością jest to idealna książka na wakacje. Musicie ją przeczytać.
To naprawdę lekka i przyjemna książka. I jeszcze ta bezludna wyspa. I czego chcieć więcej od książki wakacyjnej? Do tego jeszcze chemia, którą czuć między bohaterami. I tajemnica, którą skrywa Beck.

Nie mówcie mi, nie Was to nie przekonuje... Ja jestem bardzo zadowolona. Książka bardzo mi się podobała i polecam ją wszystkim.  Idealna na odpoczynek. Jestem pewna, że i Wam się spodoba.

Czytaliście? Macie zamiar? A może wy macie jakieś swoje wakacyjne książki? Koniecznie dajcie znać.

poniedziałek, 31 maja 2021

Anna Bellon - "Requim"

 


Anna Bellon to autorka serii "The Last Regret", którą miałam okazję czytać. Tym razem serwuje nam nową historię. Historię Alka i Łucji. I jest to zdecydowanie najlepsza książka tej autorki!


Ona i On poznali się na studiach. Ona uciekła do Warszawy od apodyktycznych rodziców. Chciała wreszcie się uwolnić i zacząć żyć własnym życiem. On nie ma znajomych, skrywa tajemnicę. Coś, co wydarzyło się dwa lata wcześniej, o czym nie potrafi zapomnieć. Poznają się na studiach, zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu i zbliżają się do siebie.

Ta książka jest cudowna. Tak jak wspominałam wcześniej, zdecydowanie najlepsza książka autorki. Spędziłam przy niej naprawdę cudowne chwile. Bohaterów nie da się nie lubić, historia toczy się naprawdę bardzo przyjemnie. Jest to z pewnością jedna z lepszych propozycji na letnie, wakacyjne czytanie. Ich historię czytałam z wypiekami na twarzy. Byłam bardzo ciekawa jak potoczą się ich losy, co knuje Igor i jaką tajemnicę skrywa Alek.


Autorka poruszyła kwestię, która jest w ostatnim czasie dość "popularna"? Nie wiem, czy to dobre określenie, ale coraz częściej w Polsce i na świecie dochodzi do tego typu incydentów. Nie powiem o co chodzi, gdyż zdradziłabym ważną część książki. Requiem to nie tylko historia miłości Alka i Łucji. To również opowieść o stracie, bólu, zemście, ale i pogodzeniu się z przeszłością. To wspaniała lektura, która z pewnością umili Wam wakacyjne dni. Bardzo polecam tę książkę!


Poza tym...na pewno widzieliście już jej zdjęcia na Instagramie, Facebooku, lub gdziekolwiek. Ona jest taka piękna, że aż sama chciałabym mieć ją na swojej półce.  Ja czytałam ją jako ebooka, w Legimi, dlatego zdjęcie nie oddaje ani w 10% tego, jaka ta okładka jest piękna!

A jakie są Wasze idealne książki na wakacje? Piszcie tytuły.

sobota, 29 maja 2021

Emilia Wituszyńska - "Niebezpieczna gra"

 


Niebezpieczna gra to książka, w której poznajemy Weronikę, warszawską policjantkę, która po stracie partnera nie może się pozbierać. Pewnego dnia, zupełnie nieoczekiwanie otrzymuje od swojego przełożonego zadanie, które musi wykonać. I wtedy poznaje jego. Wkurzającego gwiazdora, którego ma chronić. Tych dwoje ma udawać zakochanych. Ale jak udawać, skoro on tak bardzo działa jej na nerwy? Wspólne mieszkanie, wspólne spędzanie wolnego czasu. Czy to nie za dużo? Wkrótce okazuje się, że Przemek nie mówi jej wszystkiego i zaczyna się niebezpieczna gra, której stawką jest nie tylko życie.


Brzmi interesująco? Mnie zachwyciła ta książka. I fabuła, i bohaterowie, i styl pisania autorki. Ja nie przepadam za kryminałami, a tutaj naprawdę czytało mi się tę książkę rewelacyjnie! Była zdecydowanie bardzo wciągająca i nie mogłam się doczekać jak to się wszystko skończy.
Bohaterów bardzo polubiłam, chociaż Przemek również mi grał na nerwach, podobnie jak Weronice.
Bardzo podobało mi się to, że kryminał został pomieszany z romansem - to zdecydowanie coś dla mnie! Uwielbiam takie połączenia. Nie dość, że coś się dzieje, to jeszcze jest miłość, romantyzm, coś cudownego! Oprócz tego ważną rolę odegrał w tej książce wątek rodzinny. Nawet nie wiecie w jakim byłam szoku, gdy czytałam fragmenty związane z rodzicami głównego bohatera. Musicie to przeczytać, naprawdę!


I w książce mogliśmy przenieść się również na chwilę w Bieszczady, nad Solinę! Było tak pięknie! Ależ mi się marzy tam pojechać. Coś mi mówi, że to idealne miejsce na odpoczynek!
Przy zakończeniu było mi bardzo, bardzo przykro, że już ta książka się skończyła i tak bardzo chciałabym się jeszcze kiedyś spotkać z tymi bohaterami.


To było naprawdę dobre. Nie wierzysz? Przeczytaj. Wierzysz? Tym bardziej przeczytaj i przeżyj niesamowite chwile z Weroniką, Przemkiem i innymi bohaterami.

czwartek, 27 maja 2021

Klaudia Bianek - "Jedyne takie miejsce"

 


W domku pod lasem mieszka osiemnastoletnia Lena ze swoją babcią i dwuletnim synem. Nikt nie wie, kim jest ojciec dziecka, dziewczyna skrywa to w sobie, to jej największa tajemnica. Jest zamknięta w sobie, odizolowana od rówieśników. Czas spędza ze swoją babcią, małym Marcelem i panem Tadkiem, starszym sąsiadem.


Na wakacje do domu obok przyjeżdża do dziadka Alan. Dwudziestolatek, który od dziesięciu lat nie pojawiał się u swojego dziadka, gdyż jego bogaty ojciec organizował mu czas w inny sposób. Jego powrót zmieni na zawsze życie naszych bohaterów.

Nawet nie wiecie jak bardzo czekałam na tę książkę. To była zdecydowanie najbardziej wyczekiwana przeze mnie powieść tego roku. A przy tym okazało się, że najlepszy debiut, jaki miałam okazję przeczytać. Nie bez powodu książkę promuje się hasłem "Najważniejszy polski tytuł new adult w 2019 roku." - zgadzam się z tym w 100%.


Klaudia napisała fenomenalną książkę. Nawet nie wiecie jak dobrze czułam się z bohaterami, których polubiłam na tyle, że nie chciałam się z nimi rozstawać. Poza tym ten fenomenalny, wiejski, sielski klimat, jaki możemy odczuć w tej książce sprawia, że jej ocena szybuje w górę. Jeżeli chodzi o kolejne plusy to:

- Pan Tadek! Zdecydowanie! Cudowny starszy mężczyzna, który od pierwszych stron skradł moje serce. Bardzo mądry i doświadczony życiowo człowiek, którego nie sposób nie polubić.

- relacja między Leną i Alanem. Ich przyjaźń, która przeradza się w coś więcej jest opisana w rewelacyjny sposób. Czułam się, jak gdybym stała z boku i obserwowała wszystko to, co dzieje się wokół. Żyłam wszystkim tym, co bohaterowie.

- element zaskoczenia! Nigdy w życiu nie spodziewałam się, kim okaże się syn Leny. Czytając, musiałam mieć niezłą minę, gdy prawda wyszła na jaw

- gwarantowane wzruszenie! Pewne wydarzenie związane z jednym z bohaterów zabolało mnie ogromnie. Nie spodziewałam się tego. Nie chciałam, żeby tak to się skończyło.


- postać Leny, która mimo swojej trudnej sytuacji, nie poddaje się, ale walczy o to, żeby Marcelowi niczego nie zabrakło. Jest fenomenalną mamą, której nie da się nie lubić.


Na koniec dodam, że bardzo żałuję, że ta książka tak szybko się skończyła.
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś spotkamy się z tymi bohaterami i nie mogę się doczekać kolejnej książki Klaudii!


Jeżeli boicie się debiutów, niepotrzebnie. Jestem pewna, że nikt nie pomyślał, że to jest debiut. Książka jest napisana bardzo dobrze, jest bardzo wciągająca i koniecznie musicie ją przeczytać. Na pewno zajmie "jedyne takie miejsce" w moim sercu. 

niedziela, 23 maja 2021

Anna Dąbrowska - "Nauczyciel tańca"

 


Byli jak dwa kontrastowe kolory – czerń i biel. Nosili w sobie mrok, lecz wierzyli, że uczucie, które ich połączyło, okaże się silniejsze niż narastające od lat ciemności…
To opowieść o chłopaku, który tańczy, by wyrzucić drzemiącą w nim złość, oraz o kobiecie, która skrywa wielką tajemnicę. To także historia jej siostry, cierpiącej na rzadką chorobę, dla której taniec okazuje się wybawieniem. Co się stanie, gdy splotą się losy tej trójki? "Nauczyciel tańca" to powieść, która pokazuje, że miłość może przezwyciężyć wszystko!

 

Wczoraj wieczorem skończyłam kolejną, dwudziestą książkę w tym roku. Była to powieść pt. "Nauczyciel tańca. Rewolta." Powieść o miłości, o walce o miłość, o małżeństwie, rodzinie, tańcu. O tym, że nie zawsze jest kolorowo.

Bardzo fajna książka, czytało się ją naprawdę przyjemnie. Wciągająca, bez dwóch zdań. Autorka również musiała namieszać w życiu bohaterów, więc nie myślcie sobie, że będzie tak łatwo. Nic z tego. Bardzo zaskoczyło mnie również zachowanie jednego bohatera powieści. Totalnie się nie spodziewałam.

Ci, co czytali pierwszą część doskonale znają głównych bohaterów. Jednak nie ma problemu z tym, aby czytać tę książkę jako osobną, niezależną powieść. Akcja powieści toczy się sześć lat po wydarzeniach z pierwszej części, więc wszystko jest "nowe".

Bardzo polecam tę książkę. Idealna na wiosenne wieczory.

piątek, 21 maja 2021

Agata Przybyłek - "Najlepsze co mnie spotkało"

 


Nadchodzi lato, Olga ma wyjechać na swoje studenckie wakacje do ojca, który mieszka w małej wiosce obok Zakopanego. Zdecydowanie nie cieszy się na te wakacje, ponieważ odkąd ojciec zostawił ją i jej mamę, nie utrzymują praktycznie w ogóle kontaktu. Nadchodzi jednak ten dzień, w którym wysiada na dworcu w Zakopanem i rozpoczynają się jej wakacje. Otrzymuje pokój w pensjonacie prowadzonym przez ojca i jego obecną żonę. Na miejscu czeka też na nią mała niespodzianka. Niedługo potem poznaje Marysię, która mieszka niedaleko nich i Janka, z którym zaczyna się spotykać coraz częściej. Czy te wakacje naprawdę będą takie okropne jak się dziewczynie wydaje?


Uwielbiam Zakopane, uwielbiam góry, uwielbiam tamtejszy klimat, widoki, wszystko. Gdy tylko zobaczyłam, że 
Agata Przybyłek napisała książkę, w której akcja toczy się w górach, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Uwielbiam tego typu książki! I tym razem nie rozczarowałam się!

 
Agata Przybyłek to moje odkrycie roku 2018, jednak to głównie teraz poznaję kolejne jej książki, które są naprawdę rewelacyjne. Mogę Wam z czystym sumieniem polecić wszystkie książki tej autorki!

Wróćmy jednak do "Najlepsze co mnie spotkało". Ta książka jest fenomenalna. Zdecydowanie jest to najlepsza książka w dorobku autorki (z książek, które dotychczas czytałam). Bardzo przyjemna, lekka, taka wiosenno-letnia. A z drugiej strony...wzruszająca. Bardzo. Agata strasznie mnie zaskoczyła tym, co wymyśliła dla bohaterów. Może troszkę się spodziewałam, ale mimo wszystko liczyłam, że to się nie spełni.


To powieść o rodzącym się uczuciu pomiędzy Olgą, a góralem Jankiem. Ich cudowne, klimatyczne randki czytało się rewelacyjnie. Aż samemu chciałoby się przeżyć coś takiego i w takich miejscach!  Jednak to nie tylko o tym jest ta książka. To również książka o miłości rodzicielskiej. O tym, ile rodzice są w stanie zrobić dla swojego dziecka. Przepiękne relacje łączące bohaterów, choć nie zawsze proste sprawiły, że ta książka jest naprawdę bardzo prawdziwa i taka życiowa.

Bardzo polecam wszystkim przeczytać tę książkę. Ja aż żałuję, że lektura już za mną. Jest naprawdę przepiękna.  I tak bardzo chciałabym mieć swój egzemplarz papierowy na półce, abym mogła dzielić się nią z moimi znajomymi.


Czytałam oczywiście w niezawodnej aplikacji LEGIMI. Czekałam z niecierpliwością do dnia premiery, aż się pojawi. Rzuciłam wszystkie inne książki w kąt i zabrałam się za nią, bo wiedziałam, że warto. Nie zawiodłam się. 

środa, 19 maja 2021

Tomasz Kieres - "Zawsze będę przy Tobie"

 


Przedstawiam Wam najlepszą książkę przeczytaną w 2019 roku!
Czy można kochać tylko raz w życiu? A co, gdy nasza miłość odejdzie? Na zawsze, niespodziewanie. Tęsknota, ból, poczucie winy. Co by było gdyby...ona i dziewczynki może by żyły. A teraz? Jednak w jego życiu pojawia się inna kobieta, a nawet dwie. I co teraz? Czy będzie w stanie je pokochać tak, jak kochał żonę i córki?

Paweł kilka lat temu w wypadku samochodowym stracił żonę i dwie córki. Do tej pory nie potrafi się z tym pogodzić. Żyje z dnia na dzień, unika kontaktów z innymi ludźmi.
Natalia jest kobietą samotnie wychowującą nastoletnią córkę. Tych dwoje spotyka się na imprezie u znajomych, na którą żadne z nich nie miało najmniejszej ochoty. Zaczynają rozmawiać i z biegiem czasu zaczynają się do siebie zbliżać. Jednak traumy, które w nich siedzą, nie chcą pozwolić na to, aby w ich życiu zagościło szczęście. Jak potoczą się ich losy?

Autor, Tomasz Kieres od samego początku promowany jest jako polski Nicholas Sparks. Nie wiem czy wiecie, ale Sparks jest zdecydowanie moim ulubionym pisarzem od dawien dawna, dlatego, gdy tylko zobaczyłam to porównanie wiedziałam, że ta książka musi się znaleźć u mnie na półce. I tak się stało. Czy faktycznie autor pisze na miarę Sparksa?

Tak! Zdecydowanie jest to idealne porównanie. Sparks w polskim wydaniu! Coś pięknego.
Cudowna, wspaniała, rewelacyjna historia. Bardzo wzruszająca. I Ci bohaterowie - zero sztuczności, samo życie! I Maja, córka Natalii - jak ja uwielbiam tę dziewczynę! "Zawsze będę przy Tobie" to idealna książka dla każdej romantyczki.

Czegoś tak pięknego dawno nie czytałam. Nie mogę przestać myśleć o tej książce. Będę polecać ją dosłownie każdemu. I czuję, że zaraz ktoś się do mnie zgłosi, abym pożyczyła. Pożyczę, jasne, że tak, bo warto przeczytać tę książkę.

Jeżeli się wahacie, czy przeczytać, czy nie. Zróbcie to, naprawdę warto. Jestem pewna, że ta powieść Was zachwyci.

poniedziałek, 17 maja 2021

Tatiana Mindewicz-Puacz - "Miłość. I co dalej?"

 


Po sukcesie książki „Luz. I tak nie będę idealna” Tatiana Mindewicz-Puacz powraca z książką na temat związków.

Wydawałoby się, że jeśli chodzi o miłość...najważniejsze to się zakochać, a potem wszystko stanie się samo, będziemy żyli długo i szczęśliwie. Dlaczego zatem tak wielu z nas, choć żyje we dwoje, czuje się samotnie? Czemu po jakimś czasie nasze rozmowy przeradzają się w bitwy? Skąd poczucie żalu i niezrozumienia w relacji z ukochaną osobą? Jak to się dzieje, że zamiast odczuwać radość dopada nas bezradność lub lęk?

 

"Wydawałoby się, że jeśli chodzi o miłość... najważniejsze to się zakochać, a potem wszystko stanie się samo, będziemy żyli długo i szczęśliwie." .
Czy faktycznie tak jest? Nie do końca.


Książka ta czekała na swoją kolej od dłuższego czasu, ale w końcu udało mi się ją przeczytać. I żałuję, że nie wzięłam jej już wcześniej. Jest cudowna!


Bardzo zachęcam Was do przeczytania tej książki, jest naprawdę rewelacyjna! Pełna inspiracji. Pomaga zrozumieć siebie i spojrzeć na relację z innej perspektywy. To nie jest typowy poradnik: zrób to, tamto, a tego nie możesz zrobić, bo będzie źle. To świetna książka, w której autorka nie ocenia, nie poucza, nie daje instrukcji, ale inspiruje. Bardzo mądra, życiowa, napisana na podstawie losów trzech kobiet, którym w życiu nie układa się tak, jak powinno. Autorka analizuje ich przypadki w bardzo interesujący sposób i skłania do przemyśleń.  

Ta książka bardzo zachęciła mnie do przeczytania również poprzedniej - "Luz. I tak nie będę idealna". I już nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam.


sobota, 15 maja 2021

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska - "Okruchy dobra"

 

W święta Bożego Narodzenia samotność i brak miłości stają się wyjątkowo dokuczliwe. Dla Anny to pierwsze święta po rozwodzie. Jowita również nie ma nadziei na powrót męża do domu, co więcej, musi to jakoś wytłumaczyć swojej córeczce. Roman samotnie wychowuje dorastającego syna, jednak ich relacja jest bardzo burzliwa. Małgorzata w ogóle nie ma kontaktu z córką, jeśli nie liczyć kartek pocztowych przesyłanych kilka razy do roku.

Losy siedmiorga bohaterów (nie licząc zwierząt) krzyżują się podczas dwóch przedświątecznych grudniowych dni w Krakowie. Każda z osób, mimo że pogrążona we własnych problemach, zdobywa się na drobny altruistyczny gest wobec bliźniego. Te kamyczki zaś uruchamiają lawinę wydarzeń, które nieoczekiwanie zmienią życie bohaterów.

Jest to powieść bożonarodzeniowa, której nie miałam czasu przeczytać wcześniej. Nie sprawiło mi jednak problemu czytać jej teraz.  Co więcej! Mam jeszcze kilka książek świątecznych, które pewnie będę czytać niedługo. Bo kto powiedział, że trzeba je czytać tylko w grudniu?

Z tą książką miałam jednak mały problem. Mnóstwo bohaterów i wątków sprawiło, że często się gubiłam, nie wiedziałam kto jest kim i jaka jest jego historia. Sporo czasu zajęło mi, abym mogła się wdrożyć w nią i aby bohaterowie mi się nie mylili. .

Książka jednak jest naprawdę cudowna! Pokazuje, że nawet mały okruszek dobra uczyniony drugiej osobie sprawia, że to dobro wraca do nas kilkakrotnie większe niż to, co ofiarowaliśmy.
Rewelacyjnie było czytać tę książkę i widzieć jak bohaterowie, którzy mają w życiu pod górkę spotykają się w Wigilię i każda osoba przemienia życie innej.

Krakowska Kamienica, siedem mieszkań, a w nich bohaterowie,  dla których te święta miały być bardzo trudne. Jak spędzą Wigilię, jak potoczą się ich losy? Warto przeczytać, aby się tego dowiedzieć.


Polecam bardzo tę książkę. 


czwartek, 13 maja 2021

Agata Czykierda-Grabowska - "Sezon na lisa"

 

Paula rozpoczyna pracę w mazurskim pensjonacie Lisia Dolina. Jej jedynym celem jest zdobycie funduszy na rehabilitację chorego brata, za którego czuje się odpowiedzialna. Nie spodziewa się jednak, że te wakacje zmienią jej życie, ponieważ po raz pierwszy poczuje, że nie musi dźwigać rodzinnych problemów sama. Dzięki chłopakowi na tandemowym rowerze po raz pierwszy zrozumie, co znaczy być beztroską i szczęśliwą.
Zakochany w Sarze Olek wyjeżdża do pracy na Mazury, żeby zarobić na wyjazd do Kanady. Beztroski i przyjazny chłopak natychmiast zjednuje sobie przychylność pracowników Lisiej Doliny. Jego urokowi nie może się oprzeć nawet właścicielka pensjonatu, Anna, która nie cofnie się przed niczym, aby uwieść młodego chłopaka. Jego uwagę jednak przyciąga drobna piegowata dziewczyna o płomiennorudych włosach i niewyparzonym języku.
Czy jedne wakacje wystarczą, aby zostać ze sobą na zawsze?
Czy miłość jest wstanie wybaczyć wszystko?

 

Po przeczytaniu "Stand by me" długo na nią czekałam. I w końcu przyszła. Zostawiłam wszystkie inne książki i zabrałam się za nią.
I co? Jestem zachwycona!


Uwielbiam książki Agaty za to, że są lekkie, przyjemne oraz tak bardzo życiowe.
Tak samo jest tym razem. Poza tym rewelacyjny wakacyjny klimat, który stworzyła autorka sprawił, że nie mogłam się od niej oderwać. Agata jest również dla mnie mistrzem emocji! Nie dość, że wszystkie sytuacje są bardzo realne, to jeszcze historia tak bardzo chwyta za serce. Bardzo polubiłam głównych bohaterów i było mi bardzo przykro kiedy musiałam się z nimi rozstać.
Polecam wszystkim tę książkę. Jestem pewna, że Wam się spodoba równie mocno jak mi.
Jest to trzecia część serii, ale bez problemu można ją przeczytać bez znajomości poprzednich tonów, ponieważ każda książka opowiada historię innych bohaterów.

Zainteresowani? Chcecie przeczytać?